19 stycznia 2012

W powiecie pszczyńskim ogłoszono konkurs na Człowieka Roku 2011. Kandydatem do tego miana jest m.in. Dominik Nawa, który wraz z Dorotą prowadzą w Pszczynie k/Tych Przystań Ocalenie dla około 100 koni uratowanych przed rzeźnią.Dla większości z Was angażujących się w moje apele o pomoc polskim schroniskom dla bezdomnych zwierząt, determinacyjna działalność Dominika na rzecz praw zwierząt, szczególnie koni, które w naszej historii wiele znaczą jest już znana.Wiele osób angażuje się w pomoc innym ludziom, ale jak niewiele poszkodowanym, skrzywdzonym przez człowieka zwierzętom.Zresztą, nie raz sam Dominik był ofiarą chamskich reakcji niektórych handlarzy zwierząt w Bodzentynie k/ Kielc. Bardzo często będąc na tym targu protestował przeciwko beztialskiemu maltretowaniu koni. Była m.in. taka sytuacja, kiedy małemu źrebaczkowi oddzielonemu od klaczy i stawiającemu opór przeciwko wpakowaniu go do już przepełnionego tira zaczęto śrubokrętem uderzać w oczy. Protestującego Dominika i Dorotę pobito batami. Kiedy wezwano polcję nikt nie chciał zeznawać w obawie przed zemstą niektórych handlarzy. Kiedy dowiedziano się, czym on się zajmuje, nie raz grożono jemu i spaleniem schroniska. Na jednej ze spraw sądowych, za życie Dominika, sprawcy wyznaczono grzywnę w wysokości 500 zł !!!. Tak, napiszę słownie, bo jest to trudne do przyjęcia, piętset złotych, tak jak za jakąś opłatę mandatową za przewinienie drogowe.Kto z innych przedstawionych na liście kandydatów działa tak determinacyjnie i z takim narażeniem, jak Dominik ?Kilka lat temu będąc w Polsce odwiedziłam to Przytulisko Ocalenie, w którym znajduje się m.in. sponsorowany przez moją rodzinę niewidomy koń wyścigowy Arlan.Oczy miałam pełne łez, kiedy opowiadano mi straszne końskie historie. Ktoś, kto nigdy tam nie był, nie wyobrazi sobie, ile serca, zaufania i pracy trzeba włożyć, aby żyć z tymi poszkodowanym, schorowanymi końmi. Ile razy dziennie trzeba było podnosić z ziemi te osłabione zwierzęta i ile dni to trwało zanim nie nabrały sił. Dominik nie raz przypłacił to urazem kręgosłupa i po poprawie zdrowia ani nie myślał przestawać ciężko pracować. W miniony poniedziałek musiał jednak mieć operację i postaram się, aby szybko powrócił do zdrowia, ale musi się oszczędzać. Jak mi wiele razy w naszych rozmowach podkreslał, on się nie poświęca koniom, one są jego życiem.Dominik jest także inicjatorem pomocy biednym wielodzietnym rodzinom, dla których wysyłaliśmy paczki.Jestem pełna podziwu dla jego otwartego serca. Mam nadzieję, że czytający tę historie także zagłosujecie na niego. Dziennie można oddać ze swojego adresu 5 głosów i tak, aż do 31 stycznia.Strona do głosowania na DominikaNawę:http://pszczyna.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1227305,czlowiek-roku-2011-w-pow-pszczynskim-glosowanie,galeria,1961097,id,t,tm,zid.html?ocena=1&klucz=3f0a333af2e9123997b9eca78e72ce86Jeśli ktoś chciałby uzyskać więcej informacji o przystani lub wesprzeć ją dotacją, podaję stronę internetową: www.przystanocalenie.plOdnośnie wiadomości z 30 grudnia, to z Panią Renatą Olszewską z Rachowa Starego k/ Annopola kontakt jest tylko telefoniczny, kom. 505 932 581. W związku z tym mamy prośbę, która ułatwiłaby komunikację między schroniskiem i osobami zainteresowanymi niesieniem pomocy dla tych 150 psiaków, którymi Pani Renata się opiekuje. Może ktoś ma do oddania jakiś sprawny komputer i osprzęt. Może ktoś ma również jakieś materiały po budowie, aby postawic więcej bud. Proszę zareagujcie na te prośby.

Featured Posts
Posts are coming soon
Stay tuned...
Recent Posts